Strona Główna
 Od autorów
 Kontakt
 Położenie Babicy
 Historia
 Miejscowości
 Kościoła
 Szkoły
 Wybitni Babiczanie
 Dominowie
    ks. B. Domino
    ks. H. Domino
    ks. J. Domino
    ks. S. Domino
    Księża Bliźniacy
 M. Jarochowska
 dr A. Kuś
 mjr dr W. Kuś
 O. B. Łubieński
 płk A. Mac
 nacz. UG  A. Mac
 ks. prałat J. Mac
 nauczyciel L. Mac
 prof. B. Piątkiewicz
 Pinińscy
 Procheńscy
 hr. gen. R. Sołtyk
 ppłk J. Szczepan
 poseł A. Szmigiel
 płk J. Wójcik
 prof. dr hab. S. Wójcik
 Ciekawe miejsca
 Dwór Babicki
 Miejsce martyrologii
 Kapliczki
 Ciekawostki
 Misteria w Babicy
 Przysiółki
 Emigracja
 Kultura ludowa
 Szlaki turystyczne
 Galeria
 Kościół parafialny
 Krajobraz Babicy
  Piękne widoki 



BABICA - Strona domowa

Ksiądz Stanisław Domino (30.04.1907 - 5.09.1967), salezjański kaznodzieja, poeta, muzyk i malarz
 

    Postać księdza Stanisława Domino, zasłużonego i popularnego katechety oświęcimskich szkół z wczesnych lat powojennych jest niezapomnianą. Jest ważną postacią w galerii znaczących i pamiętanych do dziś oświęcimian. 

 
    Urodził się 30 kwietnia 1907 r. w Babicy, w rodzinie Antoniego Domino (01.06.1864-08.04.1924) i Anieli z domu Grzebyk (18.09.1872-11.11.1934). Starszy brat Henryk ur. 20 stycznia 1894 r. został księdzem diecezjalnym. Drugi z braci, Jan urodzony 14 czerwca 1897 r. został księdzem zakonnym w Zgromadzeniu Salezjanów. I jego śladem poszedł także Stanisław. Młodszy brat Bronisław ur. 9 lipca 1916 r. także wybrał stan kapłański i został księdzem diecezjalnym.

 
   
Stanisław Domino nowicjat ukończył w latach 1923/1924 w Kleczy Dolnej. Święcenia kapłańskie otrzymał w Krakowie, w dniu 3 czerwca 1934 r. Całą swoją duszpasterską służbę związał z Salezjanami w Krakowie i Oświęcimiu.

  

     Był ulubieńcem dzieci i młodzieży, zawsze w jej rozbawionym i rozszczebiotanym wianuszku, dosłownie uczepionym jego rozwianej sutanny. Ekspresyjny kaznodzieja, wszechstronnie utalentowany twórca: poeta, muzyk, malarz. Współautor teatralnych inscenizacji na salezjańskiej scenie jasełek i Męki Pańskiej w ich złotym okresie, kiedy zjeżdżał na nie cały Śląsk. Współorganizator salezjańskich kolonii letnich dla oświęcimskiej młodzieży. Potrafił wytworzyć wokół siebie niezwykłą atmosferę. Niezapomnianą pozostała jego współpraca z oświęcimską nauczycielką, Marią Spicmiller. Wspomina o tym wydawnictwo Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w nr  23 z marca 2010 r.

  

    Autor wielu wierszy rocznicowych i okolicznościowych, religijnych i satyrycznych, akademijnych i estradowych. Jego specjalnością rysunkową było przedstawianie głowy Chrystusa ukoronowanej cierniem, wykonywane  techniką rysunku ołówkiem lub kredką – z dramatyczną precyzją i warsztatową biegłością. Zapewne są osoby, które do dziś mają wpis do pamiętnika autorstwa księdza Domino, ilustrowany takim właśnie rysunkiem, który mógł być też samodzielnym obrazem. W niektórych jego pracach pojawiały się też wątki obozowe np. sylwetka więźnia na tle dymiących krematoriów.
     

    
Szkic wizerunku głowy Chrystusa ukoronowanej cierniem,           Wizerunek twarzy Chrystusa - 
            wykonywany  techniką rysunku,  ołówkiem przez               efekt pracy ks. Stanisława Domino
księdza Stanisława Domino                                                           

   
   
Choroba serca była przyczyną przedwczesnej śmierci. Zmarł 5 września 1967 r. w Oświęcimiu, w 60 roku życia, 43 roku ślubów zakonnych i 33  roku kapłaństwa.

 

    Pamięć  o  księdzu Stanisławie wciąż żyje wśród braci zakonnej, kapłanów diecezjalnych i wiernych. Ks. prałat Franciszek Chowaniec, były  moderator diecezjalny Liturgicznej Służby Ołtarza i Ruchu Światło-Życie, obecny emeryt w archidiecezji krakowskiej w swoich wspomnieniach zatytułowanych „ Bóg mój i wszystko moje”  tak wspomina księdza Stanisława Domino:



Ks. prałat F. Chowaniec    


   
„Urodziłem się w 1931 r. we Włosienicy koło Oświęcimia. Miałem wspaniałych rodziców. Wykształcenie mieli podstawowe, wtedy tylko takie było możliwe. Odznaczali się wielką kulturą ducha, byli wielkimi patriotami. Zimowe wieczory były wypełnione czytaniem książek takich autorów, jak A. Mickiewicz, J. Słowacki, H. Sienkiewicz, a także innych polskich pisarzy. Rodzice mieli gospodarstwo 6-hektarowe. (…) We wrześniu 1939 r. zmieniło się wszystko. Straszna okupacja, życie w odległości ośmiu kilometrów od obozu zagłady w Oświęcimiu. Był to czas wielkiej niewoli i niepewności, co będzie jutro. Za pomoc wysiedlonym Tata został aresztowany i osadzony w więzieniu, zabrano nam piękne konie i część pola pod baraki budowane dla wysiedlonych z miejsc budowania fabryki chemicznej na terenie Dworów i Monowic. W styczniu 1945 r. przyszło „wyzwolenie” z niewoli niemieckiej. Pojawili się żołnierze w polskich mundurach. Była niedziela, w kościele zabrzmiała pieśń Boże, coś Polskę… Lud w kościele płakał z radości. Byłem już ministrantem, to mnie wiązało z ołtarzem, przy którym posługiwałem i w kręgu którego wzrastałem. Bardzo dużo zawdzięczam w tym okresie ks. Aleksandrowi Kotule T.S., który przygotował mnie do Pierwszej Komunii św. 18 maja 1940 r. i ks. Józefowi Bylicy, proboszczowi, który przyjął mnie do grona ministrantów (…). Wdzięczny jestem moim nauczycielom za trud i dobro w odrabianiu zaległości okupacyjnych w szkole. W 1947 r. rozpocząłem VI klasę w szkole im. S. Wyspiańskiego w Oświęcimiu. Po tygodniu przeniesiono mnie do VII klasy.

  

    Mój katecheta ks. Stanisław Domino T.S. zapalił we mnie miłość do liturgii, podarował mi mszalik niedzielny, mam go do dziś. przygotował mnie do sakramentu bierzmowania, którego mi udzielił książę kardynał Adam Stefan Sapieha, arcybiskup metropolita krakowski, uwielbiany w naszej rodzinie”.

 

    
Ks. Stanisław Domino miał dobrą rękę do malowania.                Rodzinne spotkanie pod lipą w Babicy               
Na  zdjęciu prezentuje swój wizerunek Pana Jezusa                                                                                                   

     

    Nieco dalej wyraził się następującymi słowami: „Pan Bóg tak pokierował moim życiem, że spotkałem w nim wielu wspaniałych kapłanów, przy których zebrałem ogromne doświadczenie. Byli to przede wszystkim księża salezjanie: w szkole podstawowej – ks. Stanisław Domino, reżyser i poeta, i w gimnazjum – ks. Leon Musielak, wspaniały polonista prowadzący teatr. Właśnie ci salezjanie wlali we mnie „ducha młodzieżowego”, bardzo wiele im zawdzięczam. W 1952 r. zapisałem się na UJ na geografię, ale z woli Boga zdecydowałem się jednak na seminarium”.


    
Krakowski kardynał książę  Adam Stefan Sapieha                 Kościół Matki Bożej        
  
święci dzwony w parafii pw. Wniebowzięcia                Wspomożenia Wiernych w
                    Najświętszej Marii Panny w Oświęcimiu,         Oświęcimiu - Sanktuarium, miejsce   

   w listopadzie 1947 r.
Z lewej ks. Stanisław Domino,        wieloletniej pracy i modlitwy   
  salezjanin, katecheta szkół oświęcimskich                      ks. Stanisława Domino





                                                                                                                                                                              Źródło:
                                                                                                                                        Zdzisław Domino

     
  
 

Mała galeria pamiątkowych zdjęć malarza, poety i księdza Stanisława Domino

    

                         
                                                                                                                                        

       

                  
         

     

                        

     
   

                     

 
 
 
                                                                                                                                   Źródło:
                                                                                                                      Barbara Rajzauer-Krużel



Copyright by Michał Mac